Czy Ryanair kpi z klientów ?
Polityka marketingowa lidera na europejskim rynku tanich przewozów lotniczych, Ryanaira, od dłuższego czasu wzbudza różne, niekoniecznie przyjazne dla tej firmy emocje, trudno się temu dziwić, klienci skarżą się na zmieniane często warunki związane z realizacją przez te linie usług.
Ostatnio - jak informuje portal Pasażer.com – do krytyków dołączył również odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Wielkiej Brytanii - Office of Fair Trading. Według szefa tej instytucji Ryanair prowadzi ze swoimi klientami śmieszne i dziecinne gierki, z jednej strony reklamuje swoją ofertę jako bardzo tanią, sprzedając bilety za darmo, czy też za 5, 10 funtów, później żądając dodatkowych opłat i to pomimo tego, że Komisja Europejska zobowiązała przewoźników do podawania w ofertach pełnych opłat związanych z zakupem biletu.
Chodziło o takie składowe ceny biletu jak np.: opłaty lotniskowe, ubezpieczenia, opłata za bagaż. Z części tych opłat, np. ubezpieczenia klient może zrezygnować, tymczasem Ryanair wprowadził niedawno dodatkową opłatę za płatności dokonywane za pomocą kart kredytowych, to opłata dość absurdalna, ponieważ tego rodzaju płatności stosuje się choćby przy zakupie biletów lotniczych drogą internetową.